Środa, 12 czerwca.

Jeszcze parę dni i kolejny długi weekend! Podaję Maćka numer telefonu, gdyby ktoś miał jakieś pytania. +380973783544 Oczywiście jest to numer ukraiński, dostępny od 18 czerwca.Na zdjęciach sierpniowy widok z chatki i Kizie Ułohy. Teraz wejście w Kizie Ułohy będzie łatwe, bo trawa jeszcze nie jest wysoka, a rododendrony w wyższych partiach gór z pewnością masowo kwitną.

Niedziela, 9 czerwca.

Jeszcze parę dni i chatka znów będzie działać . Maciek przyjedzie 19 czerwca, otworzy chatkę, a ja dojadę 2 lipca. Wojtek już działa na Wuściku, W górach są jeszcze resztki śniegu, na połoninach kwitną rododendrony, a po lasach powinny pojawić się grzyby, ze względy na mokrą wiosnę. Zdjęcia są oczywiście z poprzednich wyjazdów.

Piątek, 4 stycznia.

Pakujemy się już, ale na odchodnym Ewunia zrobiła kilka zdjęć Czarnohory. Po lewej masyw Lesyny, na prawo od niej Homuł, a we mgle powinna być Howerla, która ani raz nie raczyła się nam pokazać podczas obecnego pobytu. Temperatura spadła do -10 stopni, ale nie ma wiatru, więc mróz nie jest dotkliwy. Jutro zamykamy chatkę i jedziemy do Polski. Do chatki wracamy 1 maja.

Środa, 2 stycznia.

Turyście jak na komendę rozjeżdżają się po świecie, jeszcze zostały cztery osoby, ale jutro wyjadą i oni. Chatka żyła pełnią życia przez kilka dni, a teraz znów sobie zasłużenie odpocznie. Pogoda całkiem dobra, nie sprawdziły się prognozy ciągłych opadów śniegu, za to chwilami świeciło słońce, a chwilami sypał niewielki śnieg. Temperatura w granicach -2 stopni i średni wiatr.

Wtorek, 1 stycznia.

Wszystkim miłośnikom górskich klimatów, a szczególnie naszej chatki, składamy najserdeczniejsze życzenia z okazji Nowego Roku. Obyśmy się w tym roku częściej spotykali w Czarnohorze.
Pogoda piękna, pierwszy słoneczny dzień od naszego przyjazdu. Widoki jak z bajki, ale na jutro prognozy zapowiadają opady śniegu przez cały dzień o czym świadczy gigantyczny wał chmur nad główną granią.