Wtorek, 14 sierpnia.

Ktoś zapomniał zabrać buty, może wrócił do domu boso? Ktoś inny złamał siekierę, ale nic nie powiedział, tylko delikatnie odłożył na pieniek. To jest coś, co mnie chyba najbardziej wkurza, bo złamać każdy może, ale żeby się przyznać to już sił brakuje. Na szczęście nie był to Fiskars, tylko siekiera kupiona w Werchowynie.

Dodaj komentarz